niedziela, 1 stycznia 2017

One-Shot na życzenie #2

   Cześć wszystkim!
   Bardzo długo nie dodawałam żadnych postów, wiem, ale wiecie jak to jest szkoła, dojazdy, święta, klasówki 10 razy w tygodniu, ciągły pośpiech, wyjazdy i brak czasu to nie najlepsza mieszanka do regularnego prowadzenia bloga. Ale naprawdę staram się jak mogę, żeby wydobyć trochę czasu na pisanie i przepisywanie rozdziałów ;). Myślę, że wielu z Was rozumie moją sytuację, bo sami też często macie podobnie. Na pocieszenie powiem Wam, że rozdział dziesiąty jest już napisany jakoś w 1/4 i myślę, że zdołam go opublikować przynajmniej w ciągu dwóch tygodni. Także trzymajcie kciuki, żeby się pojawił, i to jak najszybciej! :).
   Co do posta: dedykacja dla Betona, inaczej Ducha Moich Przodków, która złożyła zamówienie na niego jako druga (Beton to dziewczyna, żeby było jasne xd).


   A teraz czas na życzenia noworoczne!


  Z okazji Nowego Roku 2017 życzę Wam, moi kochani, mnóstwa uśmiechu na twarzy, abyście spełniali swoje marzenia i ambicje, wielu sukcesów, żebyście ukończyli ten rok szkolny z jak najlepszym wynikiem. Niektórzy z Was idą w tym roku do nowych szkół, inni na studia, więc mam nadzieję, że dostaniecie się do wybranych przez siebie uczelni bez żadnych problemów. Życzę Wam również samych życzliwych ludzi i oddanych przyjaciół, a także spełnienia marzeń, szczęścia, pomyślności i bo to chyba najważniejsze zdrowia ;).

   A teraz przejdźmy do czytania!
   Enjoy ;)


Prezentowy One-Shot #2

*Perver (Percy + Grover)*


– Przykro mi, że tak to się kończy – powiedziałem, pomagając Annabeth w pakowaniu jej rzeczy.
– Mi też – odparła smętnie. – Wiesz... może tak miało być. – Odgarnęła włosy z twarzy. – Być może Trzy Mojry właśnie taką zapisały nam przyszłość. Kiedy myślę o tym w ten sposób, jest mi łatwiej. – Głos lekko jej się załamał. – Ale... nie  żałuję, Percy. Niczego.
   Uśmiechnąłem się do niej smutno.
– Ja też nie żałuję. I chciałbym, żebyśmy dalej byli przyjaciółmi, Ann. Jesteś jedną z najbliższych mi osób, wiesz o tym. Nie chcę tego stracić – powiedziałem i w napięciu poczekałem na jej reakcję.
   Spojrzała na mnie, przygnębiona i markotna, ale wygięła lekko kąciki ust w delikatnym uśmiechu i wyciągnęła do mnie ręce. Podszedłem do niej i przytuliłem ją mocno. Zaśmiała się cicho.
– To nie jest pożegnanie. Prawda? –spytałem niepewnie, czując się coraz bardziej zrozpaczony.
– Oczywiście, że nie. Niedługo znów się zobaczymy, Glonomóżdżku – powiedziała. Starała się utrzymać uczucia na wodzy, ale jej oczy, pomimo ogromnych starań, zaszkliły się.
   Nie miałem bladego pojęcia, co powinienem zrobić.
   Gdybym dalej był jej chłopakiem, mógłbym ją przytulić, pocałować w czoło i powiedzieć, że wszystko się jakoś ułoży, i że razem damy radę przez to przebrnąć. I bym ją przytulał tak długo, aż w końcu przestałaby płakać, a potem złapałbym ją za rękę i poszlibyśmy nad jezioro. I ona czułaby się lepiej, a ja tak samo. Następnie zadawałbym jej różne pytania, często banalne i oczywiste, ale ona by się tylko uśmiechała i z zadowoleniem odpowiadała na nie, aż w końcu całkowicie zapomniałaby o swoich smutkach.
   Ale już nie mogłem tak zrobić.
   Spojrzałem na nią zmieszany i rozerwany od środka, myśląc gorączkowo, co robić, ale ona zdążyła się opanować. Wytarła oczy, a ja podniosłem jej walizki. Wynieśliśmy wszystkie jej rzeczy z domu w Nowym Rzymie, w którym razem mieszkaliśmy od dwóch lat. Czułem, że będę się tam czuł bez niej bardzo samotny. Mieszkanie będzie takie puste i ciche. Miałem wrażenie, jakby jakieś żelazne ręce zaciskały się wokół mojego żołądka, gardła i serca.
   Zapakowałem jej walizki do bagażnika w taksówce, która miała ją odwieźć do domu w San Francisco.
– To już chyba wszystko – powiedziała Annabeth. – Słuchaj, Percy... odzywaj się czasem. W dalszym ciągu miło mi będzie, jeśli mnie odwiedzisz. Oczywiście nie od razu, ale... za jakiś czas. Jak już ochłoniemy po ostatnich wydarzeniach. – Córka Ateny schowała ręce w kieszenie spodni.
– Jasne. Najpierw... To znaczy, chyba powinniśmy odpocząć od siebie.
– Tak, chyba tak – odparła i na chwilę zapadła niezręczna cisza.
   Przeczesałem ręką włosy, troszkę zestresowany. W końcu zebrałem się w sobie i powiedziałem:
– Nie stracimy kontaktu, Annabeth. Obiecuję.
   Spojrzała na mnie i przełknęła ślinę. A potem, niezwykle oficjalnie i z dystansem, wyciągnęła do mnie rękę na pożegnanie.
– To... do zobaczenia – rzekła zduszonym głosem.
   Potrząsnąłem jej ręką.
– Do zobaczenia, Mądralińska.
   Odwróciła się i już miała wsiąść do samochodu, ale w ostatniej chwili zatrzymała się. Przez parę sekund stała w miejscu, po czym podbiegła do mnie i pocałowała mnie w policzek – ostatni raz. Następnie bez słowa odsunęła się ode mnie i usiadła na siedzeniu pasażera w taksówce.
   I odjechała.
   Długo jeszcze patrzyłem w ślad za nią. Słońce zaczęło zniżać się ku horyzontowi, gdy zadzwoniłem do mojego najlepszego kumpla, Grovera.
– Halo? Siema, stary. Wpadniesz do mnie? Muszę koniecznie napić się czegoś mocnego.

***

– No dobra, mam co trzeba – powiedział na przywitanie satyr i postawił reklamówki z alkoholem na stole.
– Po prostu czytasz mi w myślach – odparłem wyczerpany, wyciągając jedną z butelek.
– Oj uwierz, chłopie, obu nam się przyda – rzekł Kozłonóg smętnym głosem.
   Spojrzałem na niego uważnie, wyciągając szklanki.
– Coś nie tak z Kaliną? – spytałem.
– Ha, żebyś wiedział – prychnął. – Zdradzała mnie od pół roku, rozumiesz? I to z innym satyrem!
– Zdradzała cię? – osłupiałem. – Z kim?
– Z tym nowym, niejakim Joshem. – Niemalże wypluł jego imię. – Co z tego, że ma metr dziewięćdziesiąt wzrostu i mięśnie jak ci faceci z okładek magazynów sportowych? Ja mam za to piękniejsze kopyta. – Spojrzał na swoje odnóża i pociągnął nosem. – No powiedz, że mam piękne kopyta – jęknął z desperacją.
   Poklepałem go po ramieniu.
– Nie łam się, stary. Ona nie jest warta twoich łez.
– Ale nie powiedziałeś, że mam piękne kopyta – mruknął niezadowolony.
– Nie mnie to oceniać, Kozłonogu – odparłem i podałem mu szklankę z alkoholem.
   Satyr wypił wszystko jednym duszkiem i z trzaskiem odstawił naczynie na stolik.
– A co z wami? Bo chyba nie bez powodu nie ma tu rzeczy Annabeth.
   Opowiedziałem mu całą historię.
– Dziewczyny są do bani – powiedział, gdy skończyłem.
– No, mają swoje wady i zalety. Ale ja i Annabeth ustaliliśmy, że zostaniemy przyjaciółmi – dodałem żałośnie.
– No tak, tak, ale zobacz. Ona tak po prostu stwierdziła, że to koniec.
– Nie no, coś tam mówiła, że między nami nie ma już tej chemii i... coś tam jeszcze. Szczerze mówiąc, byłem tak oszołomiony, że jej nie słuchałem. – Wypiłem drugą szklankę napoju, po czym otworzyłem kolejną butelkę i polałem sobie oraz Groverowi. Wznieśliśmy ponuro toast. – W sumie – rzekłem w zamyśleniu – masz rację. Dziewczyny są do bani.
– Ja też tak sądzę.
– Ustalmy coś: już nigdy nie będziemy zarywać do dziewczyn. No bo do czego one nam są potrzebne?
– Dokładnie! – krzyknął satyr. Ponownie się napiliśmy. – Faceci są lepsi!
– Zdecydowanie – przyznałem, bełkocząc lekko. Sięgnąłem po butelkę, ale okazało się, że była pusta, więc otworzyłem nową. Zrobiłem nam nowe drinki i wypiłem swojego. Który to był? Czwarty? Może piąty? Przez chwilę zastanawiałem się, czy nie jestem już mocno pijany, ale po chwili namysłu stwierdziłem, że nawet jeśli jestem, to kolejny drink mi nie zaszkodzi. – Nie powinniśmy tracić czasu na kobiety. One są takie... nieczułe – rzekłem powoli. – Przychodzą i rozpalają facetów, by potem w punkcie kulminacyjnym zgasić ich jednym zdaniem.
   Grover spojrzał na mnie i zaczął się śmiać.
– Z  czego s-się cieszysz? – spytałem oburzony. – Nie ma się z czego ś-śmiać, dupku. Jesteś do ban-ni – powiedziałem zranionym głosem i czknąłem.
   Po paru sekundach Grover zaczął płakać.
– Masz rację – zabeczał. – J-jestem okropnym przyjacielem. – Wytarł nos o rękaw. – Polej mi jeszcze.
– Teraz to ty masz rację – zachlipałem. –Jesteś okropnym przyjacielem. Ale ja też – powiedziałem i załkałem głośno.
– To prawda!
– Oboje jesteśmy siebie w-warci – stwierdziłem zgorzkniałym tonem. Czułem, jak język mi się plącze i zmienia w kołek utrudniający mówienie.
– Bogowie nas muszą nienawidzić, że tak nas pokarali – jęknął mój kumpel.
– Pewnie tak. Al-le wiesz co, Kozłonogu? – Położyłem mu dłoń na ramieniu.
– No?
– Jesteś naj-lepszą rzeczą, jaka mnie w ży-życiu spotkhała – wybełkotałem, starając się mówić jak najwyraźniej.
– Naprawdę? – odparł wzruszony.
– Tak – powiedziałem pewnie i pokiwałem energicznie głową. – Najlepszą.
– To takie miłe z twojej strony, wiesz? – powiedział i czknął.
– Wiem.
– Powiedz mi – zaczął, – czy ty też czujesz taką pustkę w środku?
   Kiwnąłem głową, pijąc. Gdy ujrzałem dno szklanki, wzruszyłem beznamiętnie ramionami i rzuciłem ją za siebie. Roztrzaskała się, jak się później okazało, o ścianę. Ale nie przejąłem się tym zbytnio; miałem to w nosie, szczerze mówiąc. Po chwili, kompletnie nie przejmując się etykietą, wziąłem butelkę i zacząłem pić z gwinta.
– Musimy ją czymś wypełnić – zamyślił się Grover i potarł podbródek.
– Alkohol wydaje mi się dobrym pomysłem, wiesz?
– To za mało – prychnął satyr.
– Wiem! – wykrzyknąłem, wstając gwałtownie z miejsca. Zatoczyłem się, ale kontynuowałem, wskazując palcem na Grovera. – Zostańmy parą, przyjacielu. – I czknąłem.
   Zamyślił się.
– A co z naszą męskością? Geje nie są zbyt męskie – wybełkotał i zamrugał oczami.
   Machnąłem niedbale ręką.
– Nadal bhędziemy męscy. Podbijemy świat swoją męskhością. I pokażemy tym babom, na co nas stać, a czego one w nas nie doceniły!
– Dobra! – krzyknął. – Pokażmy im!
– Tak jest! – Podałem mu nową butelkę, a on wstał. – I niech żałują!
– Dokładnie!
   Stuknęliśmy się butelkami, po czym się z nich napiliśmy. Następnie Grover spojrzał na mnie i uśmiechnął się szeroko. A potem mnie pocałował.
   Kiedy się już ode mnie odsunął, zmrużyłem oczy w zastanowieniu.
– To było troszkę dziwne.
– Przywykniemy – zapewnił mnie.
– Okej, wierzę ci. To co teraz? – spytałem, patrząc na niego. ,,Kozłonóg?", pomyślałem niepewnie, gdy zaczął mi się rozmywać przed oczami. ,,Tak, to chyba nadal on".
– Teraz... – Beknął i zasłonił ręką usta. – Muszę do łazienki. Chyba przedobrzyłem.
   Pokiwałem głową ze zrozumieniem, a mój kumpel – nie, nie kumpel, chłopak poleciał do toalety. Walnąłem się na kanapę w salonie, przyglądając się przez dłuższą chwilę butelce.
– Dziewczyny są do bani – mruknąłem do niej.
   I zasnąłem.


*****************************************

Ta daaaaaa :D.
I jak, podobało się? Mam nadzieję, że tak, więc piszcie w komentarzach, co sądzicie ;). To było dość specyficzne opowiadanie, inne i... dziwniejsze? Tak, chyba o to chodzi xD. Ale jestem w sumie zadowolona z tego, co tutaj wyszło. A wy?
Trzymajcie się, herosi.
Czytajcie.
Komentujcie.
Obserwujcie.
I do następnego! :D

Xoxo,
Annabell di Angelo

90 komentarzy:

  1. Ps a teraz biorę się za czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej zniknął mój komentarz "pierwszy"
    Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps to ps na górze to moje.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata;)

      Usuń
    2. Ja nigdy nie potrafię za tobą nadążyć xD.
      Czytaj czytaj :D.
      PS. Wiem, że to PS to twoje PS xD

      Usuń
    3. LOL odpisałaś mi XD
      Bo jestem Flashem ;)
      Przeczytałem;)
      Ps AHA XDDDDDD
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    4. Ps Kto jest na twoim zdjęciu profilowym?
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    5. Hehe, ja zawsze odpisuję :D.
      Flashem? O lol xD. Fajnie masz, nie ma co xD

      Usuń
    6. No dobra nie jestem, ale to nie zmienia faktu, że i tak za mną nie nadążasz.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    7. DOWIEM SIĘ WRESZCIE CO Z TYM ZDJĘCIEM PROFILOWYM?????
      Bo nie odpowiadasz ! *lekko zdenerwowany*.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      Ps mam plan, żeby założyć bloga (nie wiem kiedy, ale postaram się zrealizować ten plan, a jeżeli się to wydarzy to mam nadzieje, że będziesz czasem wbijać)
      XOXO

      Usuń
    8. NO JA NIGDY NIE NADĄŻAM XDD. Ty tyle tych komentarzy piszesz, i to z prędkością światła, że ciężko jest nadążyć xD
      xxxxx
      A.

      Usuń
    9. NIE, NIE DOWIESZ SIĘ XDD.
      Hehe, ja specjalnie nie odpowiadam :3.
      Co cię to tak interesuje? xD.

      xoxoxoxo
      Annabell di Angelo

      PS. No ba, że będę wbijać. Powiedz tylko co, gdzie, jak i kiedy ^^

      Usuń
    10. Łe
      Bo nie lubię gdy zadaje pytania i nie otrzymuje odpowiedzi; )
      Błagam, jestem od ciebie 3-4 lata młodszy
      Ale nie chcesz odpowiadać to nie.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      Ps fi

      Usuń
    11. Rzeczywiście, to może być denerwujące xD.
      Ale mnie nie obchodzi ile masz lat xD. Tzn ja ogólnie nie chcę mówić nikomu o takich rzeczach. Może kiedyś wam powiem czy to moje profilowe czy nie, a jeśli nie to jak naprawdę wyglądam, ale po prostu czuję, że to jeszcze nie czas na to ;).

      Xoxoxo
      Annabell di Angelo

      Usuń
    12. OKEJ, rozumiem.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
  3. TAK.
    TAK.
    Nareszcie, skarbek, ile można czekać? Te pijackie pomysły <3 wspaniałe, i to "przywykniemy", no piękne, ale nwm czy po pijanemu to się liczy xD niecierpliwie czekam na rozdział 10, serdecznie pozdrawiam i kocham ten parking,
    Zawsze twój(twoja)
    Beton
    PS. Dziewczyny wcale nie są do bani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje dziewczyny nie są do bani(piszę to ja, chłopak) czasem zachowują się dziwnie, ale co ja tam wiem.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      PS. Porażka pierwszy odpisuje tu komuś innemu niż Annabell.

      Usuń
    2. Ps miałem napisać "poraz" a nie "porażka".
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    3. Ej, wcale nie zachowujemy się dziwnie, wszystkie nasze działania są bardzo logiczne, no prawie wszystkie... Rozumiesz xD to wy nie rozumiecie naszej logiki, a nie my jesteśmy dziwne
      Pozdrawiam wszystkich swoich fanów,
      Beton.
      Ps. Chłopcy też nie są do bani, w sumie nawet można przeżyć ;)

      Usuń
    4. No dobra."dziwne" to nie jest dobre określenie.
      Poprostu czasem zachowują się tak (chwila zastanowienia) dobra poddaje się wygrałaś��
      Ps Z chłopakami da się przeżyć.
      Osobiście jednak uważam, że dziewczyny są mądrzesze od chłopaków, bo chłopak kieruję się instynktem (70% chłopaków), a dziewczyny rozumiem (70-80% z nich)
      i mówię to ja, chłopak.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    5. PPS Darek się wytrzymać z 60% chłopaków.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    6. To nie jest "darek" tylko "da"(piszę na telefonie)
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    7. Matko, wow, jak to teraz mam ogarnąć? xD
      *patrzy na te wszystkie komentarze*
      No dobra, Beton pierwszy(a)
      TAK, TAK, TAK xD.
      No ja wiem, ale trzeba się cieszyć, że w ogóle dodałam xD. Co do ,,Przywykniemy", to... sama nie jestem pewna w sumie xD. Ciężko stwierdzić :D.
      Wciąż go pisam, i pisam, i pisam, serio, także luzik, (kiedyś) na pewno się pojawi xD.
      Nie wiem z jakiego powodu tak kochasz ten parring, ale nie wnikam xD. Co kto lubi :D.
      Buziaki,
      Wiem, że moja, lol <3.
      xxxx
      Annabell di Angelo

      PS. No raczej ^^

      Usuń
    8. Teraz do Anonimowego anonima z drugiego końca świata:
      Właśnie się dowiedziałam, że jesteś chłopakiem.
      *rozkmina*
      HA, czyli że jacyś chłopcy również czytają moje ff xDD. Fajnie ^^.
      Betonie, dokładnie, zgadzam się całkowicie. W tym one shocie musiałam się wcielić w rolę chłopaków, ale myślę, czuję i wiem, że to dziewczyny myślą logicznie, a płeć przeciwna po prostu nie ogarnia naszego sposobu myślenia :D.
      (Proszę nie brać sobie do serca moich słów, nie miałam zamiaru nikogo urazić xD).
      xxxxx
      Annabell

      Usuń
    9. A z chłopakami da się na propsie wytrzymać, większość jest fajna ;D.
      I owszem, "dziwne" to trochę nieodpowiednie słowo, ale wiem, co miałeś na myśli xD.
      Pozdro xxx
      Ann

      Usuń
    10. No jestem chłopakiem XD
      Wobraź sobie, że nie tylko dziewczyny czytają blogi (lub książki).
      Mam tylko nadzieję, że się nie obrazisz.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    11. Większość chłopaków jest fajna, ale nie ma ludzi idealnych, każdy ma swoje wady NAWET dzisiaj, w epoce idełałów.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    12. No dobrze wiedzieć XD.
      Tzn ja wiem, że chłopcy też czytają, ale jest ich zdecydowanie mniej niż dziewczyn. No i ty jesteś chyba pierwszym chłopakiem na moim blogu, więc wiesz xD.
      Eeee tam, nie ma o co się obrażać ;)

      Usuń
    13. Epoka ideałów mówisz? To ciekawe, ja jeszcze żadnego ideała nie znalazłam xD.
      xxxxx
      Annabell

      Usuń
    14. No bo każdy tak się styizuje na ideał ale nikt nie jest idealny.
      I dobrze;)
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    15. Annabell, przecież znalazłaś mnie, pamiętasz? Między rybami a starym camembertem, do dzisiaj pamiętam twój zachwyt i krzyk na cały sklep "wow, jaki ideał.", lol.
      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie,
      Beton

      Usuń
    16. OKEJ, dziwne rzeczy się tu dzieją...
      Camembert fuj, nienawidzę.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    17. A kto lubi? Jeszcze stary, fuj.
      Beton

      Usuń
    18. *burza mózgów, uwaga, uwaga...*
      Dobra, jak bardzo będziesz zła, jeśli powiem, że nie pamiętam tego zdarzenia? XD

      Buziaki,
      Ann

      PS. Nie zabij mnie, ja mam zamiar jeszcze pożyć, przynajmniej do moich (i twoich) sweet 16 xD

      Usuń
    19. Annabell, ale kto ci powiedział, że niby kończę w tym roku 16 lat? Czy ty mnie kiedykolwiek na żywo widziałaś? A to, że nie pamiętasz tego zdarzenia to trochę dziwne, ale w sumie spoko, bo potem odeszłaś z taką pogardą i już się nie spotkaliśmy, no ale miło było.
      Zawsze jest czas na odpoczynek,
      Beton

      Usuń
  4. Jestem dość sceptycznie nastawiona:
    1. Nagła, praktycznie niczym niespowodowana zmiana orientacji mi nie leży.
    2. Grover ma masę roboty, nie przyjechał by zbyt szybko.
    3. Rozstanie Annabeth i Percy'ego wyszło słabo.
    4. Nikt poza fanami książek i Dionizosem nie mówi na Annabeth „Ann”.
    5. Percy jest synem Posejdona, nie upiłby się tak szybko.
    6. Alkohol nie działa aż tak szybko.
    7. Percy nie był aż tak przygnębiony nawet po ŚMIERCI przyjaciela.
    8. Stosunki Grovera i Percy'ego trochę ochłodły po wojnie, pierwszym kontaktem byłby Frank, który dowodził Legionami, i był bliżej niż Grover.
    9. Skoro satyr jest nowy to jak Kalina mogła zdradzać z nim Grovera od pół roku.
    10. Kalina nie zdradzałaby Grovera, była w nim naprawdę zakochana.

    Okej, to chyba wszystkie uwagi. Mogłabyś przenieść pytanie do Nica do zakładki z pytaniami do Nica (podlinkowana w pytaniach do bohaterów).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5. To trochę nie ma sensu, to tak jakby się nie mógł zatruć krwią gorgony, bo płyn xD
      6. Łyknij 4 szoty pod rząd (w odstępach 3-5 minut) i poczekaj jeszcze z 15 minut ^.^ (ogólnie nie polecam, ale...), no chyba, że jesteś z tych z żelazną głową, to Cię nie siepnie xD

      Usuń
    2. To najpierw Aurelia:
      1. To jest one-shot, w dodatku na zamówienie, więc sorry, ale jakoś musiałam to zrobić :P.
      2. To jest one-shot, tu wszystko jest możliwe xD.
      3. Dzięki. Doceniam krytykę xD.
      4. A ja sobie wymyśliłam, że będą mówić na nią Ann, więc tak mówią, wybacz.
      5. To w ogóle nie ma związku xDDDDD.
      6. ...przeczytaj dokładniej, ile on wypił drinków, przy czym zauważ, że nie napisałam, jakiego rodzaju to jest alkohol, a możliwe, że był bardzo mocny. No i kto wie? Może Percy ma słabą głowę?
      7. Sądzisz, że nie powinien się smucić? Ja bym pewnie na jego miejscu długo ryczała, on i tak nawet łezki nie uronił przez nią. Dopiero potem, pod wpływem alkoholu, ale to się nie liczy, bo był mocno wstawiony.
      8. Prędzej Jason, chociaż w sumie kto wie. Poza tym ich stosunki nie ochłodły. W ,,Olimpijskich Herosach" Grover rzadko kiedy bywał gdzieś w pobliżu, a potem nie mieli za bardzo jak się spotkać – Percy był w Europie, jak niby mieli się widzieć? xD. Poza tym akcja trwała tam tylko 6 miesięcy, nie wiadomo, co się działo potem, a ja przyjęłam wersję, że nadal są przyjaciółmi.
      9. A tu ci mogę przyznać rację, rzeczywiście źle się tu wyraziłam ;).
      10. Kochanie, to jest ONE-SHOT, czyli krótka, jedno-rozdziałowa opowiastka, w której może dziać się WSZYSTKO XD. Naprawdę, to, że naprawdę się kochali w książce, akurat w tym momencie nie ma wiele do rzeczy xD. No i robiłam to, jak już mówiłam, na zamówienie, a nie chciałam nagle "zniknąć" Kaliny, więc zrobiłam, jak zrobiłam. Miałam ją uśmiercić? xDD.
      Poza tym, różnie bywa. Często ludzie są w sobie naprawdę zakochani, a potem się zdradzają :<.

      Mimo wszystko cieszę się, że tak szczegółowo się wypowiedziałaś na temat tego posta. A krytyka, nawet jeśli niekoniecznie się z nią zgadzam, też jest ważna ;).

      Xoxo :*
      Annabell di Angelo

      Usuń
    3. I Sajdi!
      5. Coś w tym jest, zgadzam się :D.
      6. A ty wprawiona, jak rozumiem? xD :D.
      xxx
      A.

      Usuń
    4. 6. Prawie 5-cio letnie legalne doświadczenie, o praktykach na czarno nie wspominając xD

      Usuń
    5. 6: Ta rozmowa raczej nie trwała piętnastu minut, choćby gadali tak wolno jak enty.
      7: Ale nie wypił nic po ŚMIERCI! Na pewno rozumiem niezręczność, ale jednak… Akurat nie wierzę, aby Percy po czymś takim się upił.
      8: Tyle mogę wywnioskować po ich rozmowach, zresztą jak Grover prawie cały czas pracuje w terenie kontakt się urywa.
      1, 2, 10: Wierzę, że wszystko może mieć sens. Wszystko da się uzasadnić, ale jednak… Dlatego uważam, że niekanoniczny one-shot jest trudny do napisania. Po prostu ciężko coś odpowiednio uzasadnić w tak krótkim tekście, jednak wprawiony autor może napisać po prostu nie na trzy strony tylko na dwadzieścia. Haley napisał swoje fanfiction na ponad 60.

      Usuń
    6. Można zamawiać one-shoty ?
      Jak tak to ja zamawiam taki z paringiem animowane (annabeth+nico)
      Jestem złym człowiekiem?
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    7. Ps "Anico" a nie "animowane"*przeklina swój telefon*
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    8. Anonimowy anonimie z drugiego końca świata,
      TO JEST CZYSTE ZUO ;ooooo
      Bogowie, serio! xD

      Usuń
    9. He he he bo ja jestem ZUY
      A jestem jakieś 5-9 lat młodszy i ty piszesz/pisałaś takie rzeczy na swoim blogu, że jestem zdziwiony, że to mówisz.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    10. AHAHAHAHAH okay, zaszachmatowałeś mnie xD
      *ten moment kiedy zastanawiam się czy bardziej bulwersuje mnie leico czy anico i stwierdzam, że lubię placki. Inny parring o którym boję się myśleć to octachel, chyba nie jestem aż tak postępowa jak myślałam xDDDDD*

      Eh, bo ja tu babcia internetuff jestem.

      No i ten, nie przepadam za bardzo za Annabeth, to może dlatego xD. W pierwszych tomach bardzo chciałam żeby była Perchel a nie Percabeth ;c

      Usuń
    11. Perchel by nie wyszło bo Rachel Elizabeth Dare została wyrocznią.
      No sorry XD
      Ja wolę naleśniki (#RZYCIOWY KOMENTARZ)
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    12. No ja FIEM ale zanim... no xD

      Usuń
    13. A Annabeth byłaby z Lukiem?
      Jakoś trudno mi w to uwierzyć.
      A może Percy byłby w podwójnym frendzonie(albo potrójnym bo jeszcze Grover XD) oł jea.
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      Ps ZUO

      Usuń
    14. No i jeszcze zamawiam one-shota annchel (Annabeth+Rachel)
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      Ps Oczywiście jeśli dasz rade Annabell;)

      Usuń
    15. Ym, nie. W mojej głowie wygląda to zupełnie inaczej XD Ale nie będę się chwalić, mweheheh.
      Ale żarty żartami, dobrze wyszło jak jest.
      Przynajmniej Solangelo to już kanon! :D

      Ps. wcale nie! :D

      Usuń
    16. Ale jak? A jak to wygląda w twoim mózgu?
      No jest to zniesienia XD
      Juuhooo
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      Ps wcale tak XD

      Usuń
    17. Wooooow, ale długa konwersacja się wywiązała xD.
      Anonimie, jesteś porąbany xD. Ale lubię cię, więc jeśli dam radę to napiszę ci te łanszoty :D.
      Babcia, profilowe zmieniłaś? :o.
      Aurelio, spoko, każdy ma swoje zdanie ;)

      Buuuuuuuuuziaki xxxxxx
      Ann

      Usuń
    18. No
      Prawda,dzięki dzięki dzięki.
      Zmieniła;)
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    19. Ps lecę spać

      Usuń
    20. O, to jednak mam kolejną wnusię? ^.^
      No zmieniłam, ale dalej mi coś w nim nie pasi, więc szukam kolejnego :D

      Usuń
    21. Mnie? A nie, Annabell.
      Polecam butelkę po piwie XD
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    22. https://2.bp.blogspot.com/-g8PXMwPTeUU/VwpxVIFSO9I/AAAAAAAAA3A/yE2JDmeX5Gs1yC4GI27A-8bkhpKq-shKA/s1600/13b65bba034f1b88.jpg

      :D

      Usuń
    23. Co to jest?
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    24. Moja skleja z czasów kiedy zaczynałam z grafiką :D

      Usuń
    25. Nic nie rozumiem, ale i tak powiem "aha".
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      Wreszcie ktoś mi odpisałXD

      Usuń
    26. To trzeba było wlyźć w link :D

      Usuń
    27. Ja w link wlyzłam. I pokochałam tego arta xD.
      Jest piękny ♡
      Babcia, gdzie/jak ty robisz takie rzeczy? :o
      Xxxxxxx
      Ann :*

      Usuń
    28. C'nie? xD
      To podsyłam Ci resztę tych głupotek XD http://demigods-graphic.blogspot.com/2016/04/110-nicomania.html (znęcałam się wtedy nad Nico xd)

      Ogólnie to w GIMPie xD Ale biorę się teraz za PS'a :D

      Usuń
    29. Sajdi z okazji dnia babci, życzę Ci wszystkiego najlepszego, dużo weny
      oraz żebyś się wzięła za pisanie bloga! ;)
      Anonimowyanonim z drugiego końca świata.

      Usuń
  5. No dobra... Wow... I mean... Dobra, totalnie nie wiem, jak się zabrać za ten komentarz. Percy i Grover... To jest po prostu dziwne. It doesn't feel right. Nie wiem, naprawdę. Może po prostu zostawię ten bardziej kontrowersyjną część i przejdę do strony technicznej. Bardzo mi się spodobało, w jakim stylu była napisana scena. Niby na spokojnie, niby "się dogadali", bez urządzania scen, ale z takim smutkiem, z goryczą i ten rozdarty Percy,m który nie całkiem rozumie, co się dzieje i o co chodzi... No serce się po prostu kraje. Zresztą, rozstanie Percabeth zawsze jest straszne, right? Dobra, zdecydowanie nie widzę Percy'ego schodzącego się z Groverem, ale za to jak najbardziej wyobrażam ich sobie, jak piją i narzekają na dziewczyny. Typical ;) Nie żebyśmy my nie narzekały na facetów... Ta... Cóż, podsumowując, to było... ciekawe i specyficzne doświadczenie ;) jej, naprawdę tak mnie skołowałaś tym one-shotem, że aż nie wiem, co powiedzieć. Ale co tam, nowe pomysły i nowa perspektywa zawsze wzbogaca, nie?

    Pozdrawiam i życzę weny,
    Lakia

    PS.
    Zapraszam do siebie na nowy rozdzialik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no nie dziwię się xD. To z pewnością ciężkie, też bym nie wiedziała xD.
      No dobra, pomińmy całą resztę. Część techniczna, tu-turu-tu!
      O, fajnie ^^. Taak, on miał być takim właśnie smutnym i rozgoryczonym Percy'm, który nie wiedział, o co chodzi. Tak, nawet nie wiesz, jak mi przykro było, gdy pisałam o ich rozstaniu. Czułam się tak, jakbym to ja ich skazywała na taki los :c. To było smutne.
      Wierz mi, mnie też do tej pory ciężko jest sobie wyobrazić ich razem xD. Pisanie tego to było trudne zadanie, już nawet Jagła była prostsza xD (pierwszy prezentowy one-shot). O, dokładnie, pić i narzekać na dziewczyny mogą jak najbardziej ;). Haha, ile razy się to już zdarzyło :D.
      Hm, ciekawe i specyficzne – można to i tak ująć xD. Ale wiesz co? Mimo że ten ich "związek" nie przypadł mi osobiście do gustu, to i tak cieszę się, że to napisałam. Czuję, że się dzięki temu wzbogaciłam o nowe doświadczenie i umiejętności. Wcielenie się w takie role nie jest proste, pewnie ty też to wiesz ;).

      Xoxo ;*
      Annabell di Angelo

      Usuń
  6. Kaduaksiakdoanjosudjxnatdjsjshajssjssj
    Głupi blogger zjadający komentarze!!!





    W kaźdym razie witaj Annabell!
    Ten one-shot mnie skołował (tak jak Lakię) jakoś tak nie leźą mi parringi, wktórych postaci hetero nagle stają się homo. Przynajmniej jedna niech by była homo w kanonie, ale tak to jest trochę bez sensu (ja nikogo nie hejtuję. To moje zdanie) i o ile jestem w stanie zrozumieć parring Leo+Nico, bo ten drugi jest homo to Percy i Grover to nie jest coś co bym czytała tak z sama z siebie.
    Właściwie tego one-shota przeczytałam, bo pamiętałam twoją cudowną Jagłę i się nie zawiodłam. Bardzo oryginalny i ciekawy pomysł ;) Na prawdę.
    Nawet jestem w stanie wyobrazić sobie chłopaków, którzy pod wpływem alko zaczynają ze sobą chodzić, ale po wytrzźwieniu nawet o tym nie pamiętają.
    Pozdrawiam i dziękuję za cudowny komentarz u mnie <3 Poprawiłaś mi nim chumor ;*
    Koteł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jcdnkcyisgyuiahrugyfebahtyeuakhfb
      Rozumiem twój ból :c.

      Witaj mój kociaku!
      Ojoj, witaj w klubie. Ale miałam zlecenie, nie? Trzeba się przecież wywiązywać z umowy ;).
      Haha, rozumiem, w porządku ;). W sumie mam podobne odczucia. Ale i tak cieszę się, że to napisałam, bo to było wyzwanie, któremu podołałam w jakiś sposób :D.
      Oooooo, dzięki <3.
      Hahah, no właśnie xD. Oni byli już tak nietrzeźwi, że z pewnością rano nic nie będą pamiętać xD.
      Buziaczki, nie masz za co dziękować, pisałam po prostu co myślę ;). Ale bardzo się cieszę, że poprawiłam ci tym humor i nastrój :).

      xxxx
      Annabell di Angelo

      Usuń
    2. Hej Ann,
      kiedy będzie następny rozdział, bo nie mogę się doczekać Leo <3?
      A moje Reynico?
      Xoxo
      Evilcat

      Usuń
    3. SPOKO, JA TO OGARNIAM XD
      Jestem w trakcie pisania wszystkiego naraz, ale spoczko, jak nie w przyszły weekend (chociaż myślę, że już rozdział będzie), to za dwa weeksy :>.
      A jak z rozdziałami u ciebie? >:) :D
      xxxxxx
      Evilgirl ;*

      Usuń
    4. Ech, się piszą. Jednak teraz niestety tylko po nocach jeśli nie mogę spać.

      Usuń
    5. Onie :c. Czyli trzeba będzie jeszcze poczekać na rozdział? ;-;
      *smutek, żal i rozpacz*
      ALE SPOKOJNIE, JA TU JESTEM I CZEKAM.
      A ty w tym czasie pisz, tylko nie na siłę, bo wtedy do dupy wychodzi wszystko ;).

      Xoxoxo
      Annabell di Angelo :*

      Usuń
    6. No na razie mam 3 rozdziały napisane zupelnie od poczatku. O wiele dłuższe, lepsze (mam nadzieję) i bardziek dopracowane. Jestem w połowie 4 i nie umieraj mi tu na zawał, że tak dużo zostało, bo piszę od początku chyba tylko do 6, a potem tylko poprawiam. Takze jestem już bliżej niź dalej do końca xD
      A kiedy u ciebie coś nowego? Bo ja tęsknię za Leo ;-;. Serio mi sie coś z głową stało. 1/4 moich zdjeć na telefonie to Leo, a o kolażu na scianie nie bedę nawet wspominać.
      Tak btw co sądzisz o jego związku z Kalipso? Ja nawet ją polubiłam (oczywiscie ja byłabym lepszą dziewczyna dla Leo xD) ale trochę nie podoba mi sie to jak bardzo się różni w Olimpijskich Herosach od Percy Jacksona. Wiesz o czym mówię (pardon, piszę)?
      Xoxoxoxoxoxoxoxoxoxoxoxox
      Evilcat ^^

      Usuń
    7. ....
      ....
      ....
      O ty.

      No dobra, doooooobra. Niech ci będzie -.- . Chociaż jak dla mnie 4 rozdział to i tak jest dopiero... xD.
      U mnie? Hm, prawdopodobnie w ten weekend. Miałam dodać w poprzedni, ale się poważnie rozchorowałam i nie dałam rady ;/
      Ty nawet kolaż masz? :o. Wow, to już serio wyższy level xD.
      Wiem o co ci chodzi, wiem. Się zmieniła mocno w drugiej serii. I... egh, ja nie lubię odbiegać od tego, co już zostało stworzone przez autora, ale tak ogólnie... to jakoś przestałam ją lubić :/. Nie przepadam za nią po prostu. Coś mi zaczęło w niej nie pasować. No ale skoro są razem, to niech będą. Szczęścia i wytrwałości, wohoo! xD.

      xoxoxoxoxoxoxoxoxo
      Evilgirl ;*

      Usuń
  7. Jessssssu, nie martw się, że pairing taki nieoczywisty, każdy autor ma swoje widzimisie ^.^

    I chociaż jestem fanką homosiowych łanszotów i dziwnych par, tak Percy i Grover coś mi nie styka. Znaczy, wiesz, ja Percico i te sprawy... Znaczy fajnie w tym szocie jest to, że panowie są pijani i teoretycznie na drugi dzień wcale nie muszą pamiętać o swoich amorach... no więc tego xD Nicz się poważnego nie stało... ino podwójny kac!
    Ja tam łanszota czytałam przez bibułę i w sumie mnie rozśmieszył xD

    A pijacka rozmowa (na wysokim poziomie ofc! XD) " – Z czego s-się cieszysz? – spytałem oburzony. – Nie ma się z czego ś-śmiać, dupku. Jesteś do ban-ni – powiedziałem zranionym głosem i czknąłem.
    Po paru sekundach Grover zaczął płakać.
    – Masz rację – zabeczał. – J-jestem okropnym przyjacielem. – Wytarł nos o rękaw. – Polej mi jeszcze." przypomina mi podobną wymianę zdań z kumplem, tylko skończyło się bardziej na " - no dobra, choć się napijemy wódieczki
    - ale ja już nie mogę, jestem pijana!
    - a weź nie pierdol" xD

    Szot, ryje banie, ale jestem na tak xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha xD.
      No dokładnie no xD. Oni tacy wstawieni już są, że serio pewnie nawet nie ogarnęli tych amorów :3 xD.
      Haha, to dobrze :D.

      HAHAHAHA, ZROBIŁAŚ MI DZIEŃ TĄ OPOWIEŚCIĄ XDDDD. Piękne po prostu <3 :D.

      Bardzo ryje banie xD. Jej, wszyscy łapki w górę! xD

      xxxxx
      A.

      Usuń
  8. FONSZ ŻECZNY TUDUDUDU

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz co? Powiem tyle: to było dziwne. Taki ship w życiu by mi do głowy nie przyszedł. Może po prostu dlatego, że Grover potem odchodzi na dalszy plan. Ale pomimo swojej dziwności, to mi się podobał. Przynajmniej nie było czegoś takiego: Idzie sobie ulicą, myśli o niebie. Niebo... Jest jak morze. Jak zielone oczy Percy'ego. Kurczę, ja go kocham chyba...
    Bo to takie oklepane, jak jakaś postać nagle zdaje sobie sprawę ze swojej miłości do innej, co jest w kanonie kosmicznie niemożliwe, tylko na potrzeby shota. O ile rozumiesz o co mi chodzi. Ogólnie mi się podobało. Plus za pomysł.
    A możesz mi wytłumaczyć, co to za pairing Jason x cegła? Bo już nie jeden raz się na to natknęłam, a nie mam pojęcia skąd to się wzięło.
    Zapraszam na nowy rozdział na http://apprentice-rangers.blogspot.com/2017/01/rozdzia-xxxiv.html
    Pozdrawiam,
    Mentrix

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim Ci Annabell odpisze, to miną wieki, więc wyjaśnię Ci Jagłę... chociaż nie ma co zbytnio wyjaśniać. Po prostu w Znaku Ateny, bodajże, Jason dostał w głowę cegłą. Chociaż w sumie to Cegłą.
      Podobnie shippuje się Percy'ego z Pandą x D
      Sry za wcinkę XD

      Usuń
    2. Sajdi, dzięki za wytłumaczenie tego za mnie :D
      *nie, nie gniewam się, babciu*
      Mentrix!
      Dzięki za zaproszenie na rozdział, wejdę, przeczytam i skomentuję nawet, bo ferie mam, to mogę, hehe.
      Cieszę się, że tak to odbierasz. Nie chciałam pisać niczego oklepanego, bo to byłoby nudne, a tak to uważam, że to było całkiem pomysłowe tak w sumie. Hm. No, nawet tak xD.
      A wytłumaczenie już masz :D
      Xoxoxo
      Annabell di Angelo :*

      Usuń
    3. Kto tu się pojawił??? Łohoho Annabell dawno Cię nie było tutaj!
      Dlaczego nie odpowiadasz na inne komentarze?
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

      Usuń
    4. Ja odpowiadam, ale akurat miałam chwilę i na ten tylko zdążyłam odpowiedzieć xD. A teraz to już chyba na wszystkie są odpowiedzi ^^.
      Pozdro :*
      Annabell di Angelo

      Usuń
  10. Dwa tygodnie, za tyle miał być rozdział
    X. A tymczasem czekamy 17 dni to jest skandal.......................................................................
    Żartuję rozumiem, że nie masz czasu.
    Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że to rozumiesz <3.
      Chora byłam, jestem i będę jeszcze jakiś czas ;/. Ale postaram się już w ten weekend opublikować posta, serio.
      xoxoxxoxo
      Annabell

      Usuń
    2. To napisz jak będzie; )
      Anonimowy anonim z drugiego końca świata.
      Ps Nie mogę się doczekać.

      Usuń
  11. Annabell, jeśli chodzi o tego one-shota
    annabeth+Rachel to nie mój pomysł tylko siostry (a że jestem na nią zły to nie pisz ;)).
    Anonimowy anonim z drugiego końca świata.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzie jest rozdział?????????????????
    FONSZ ŻECZNY TUDUDUDU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, zaraz będzie :D.
      JEST NIEBEZPIECZNY TUDUDUDU

      Usuń

Witaj, strudzony wędrowcze!
Bardzo mnie cieszy, że kliknąłeś, aby dodać komentarz. Nie wstydź się swojej opinii; pisz szczerze i często!